Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

Jesiennie...

IMG_1514
IMG_1509
Ponurą perspektywę nowego roku szkolnego mogą rozjaśnić jedynie bułeczki cynamonowe. Howgh.
Ech, melancholijna poro...
zdjęcie
a może oprószona cynamonowym cukrem, wypachniona prażonymi jabłkami, zajadana powidłami z węgierek, dasz się polubić...
gravatar

Ołówkowo

Wrzesień przyszedł. Pamiętacie Joe Foxa (Joe, just call me Joe) z „Masz Wiadomość” i jego bukiet zatemperowanych ołówków? Ja mam tak samo. Gdzieś z głębi dziejów wypływa chęć otoczenia się blyszczacymi zeszytami, gumkami do ołówków, kredkami, flamastrami i długopisami. Bycie mamą dziatwy w wieku szkolnym jakoś zaspokaja ten papierniczy instynkt, zwłaszcza jeśli na podorędziu są córeczki. Uwielbiam kompletowanie szkolnej wyprawki! Niestety, te najpiękniejsze zeszyty, kalendarze i inne utensylia są rzecz jasna odpowiednio drogie. Jednak nie potrafię się zmusić do wyposażenia własnych dzieci w koszmarki disneyowsko-supermarketowe. Zagłuszając wyrzuty sumienia wydaję ciężko zarobione przez mojego męża pieniądze na cuda z papierniczych rajów. Kropeczki z Empiku, scrapbooki Smash, plecaczki i torby Cath Kidston, jeżowe tornistry MadPax, kalendarze Oxforda…Można stracić głowę i majatek. Dlatego postawiłam twardo, że romantyczność zrównoważę rozsądkiem. Nie kupiłyśmy WSZYSTKIEGO, chociaż pokusa była niezła. Siermiężne zeszyty BEZ obrazków (z hurtowni) ubarwiłyśmy uroczymi empikowymi ołówkami i długopisami, piórnikiem z Cath Kidston i scrapbookiem Smash. Ten ostatni ma pełnić rolę kalendarza, dzięki setkom zmyślnych naklejek, podlepek, zakładek i przypominajek.
IMG_1409IMG_1399
Wrzesień jest porządny. Nowe zeszyty, a w nich pierwsze strony, na których jeszcze chce nam się ładnie pisać, dokładnie wszystko notować. Dobre postanowienia. Nadzieja, że tym razem się uda, że na pewno będę w porządku. Nie będę zapominała, nie będę odkładała na później, nie będę przesiadywała do późna w noc, chociaż to uwielbiam. Wrzesień budzi mnie z letniego mañana, pcha w stronę zdrowej dyscypliny. Mam świadomość, że nie mogę wymagać od dzieci tego, czego sama nie posiadam. Jeśli mamy przetrwać ten kataklizm zwany rokiem szkolnym, przedszkolnym i akademickim, musimy obudzić w sobie Jedi. Czego i sobie życzę.
IMG_1418
IMG_1410
gravatar

Dobry początek

IMG_2864
Jestem mamą, która mieszka w dużym, brązowym domu, razem z ukochanym mężem, piątką dzieci, dziadziusiem, adoptowanym psem oraz – okazjonalnymi stadami innych zwierząt – od chomików począwszy na pająkach skończywszy.
Jesteśmy spadochroniarzami z Warszawy, i chociaż wyfrunęliśmy z niej już dobre dziesięć lat temu, aby wylądować w domku z ogródkiem, wciąż mamy blokowiskowe naleciałości. Breeding tells, jak mówią Anglicy.
Nie jestem już, niestety, młodą mamą – zostałam nią 20 lat temu – za to jestem mamą zawodową. Mama zawodowa jest połączeniem przytulanki, pedagoga, psychologa, felczera, artysty plastyka, bajarza, pisarza, muzyka, ciężarowca, kucharza, piekarza, sprzątaczki, praczki, iluzjonisty, improwizatora, bibliotekarza, chusteczki do nosa, przypominajki oraz najwyższej izby kontroli.
IMG_1070
Nasz dom jest pełen książek. Książki sączą się do środka sześcioma strumykami, rozlewając się stopniowo po wszystkich pokojach aby wreszcie osiągnąć szczyt na kuchennym stole i parapetach. Jak wszystkim wiadomo, najlepiej czyta się przy jedzeniu, i to kilka książek naraz. Skoro już weszliśmy do kuchni, to uczciwie uprzedzę, że trudno z niej wyjść. Stół kuchenny jest bardzo wygodny, kawa i herbata są zawsze pod ręką, a i przekąsić to i owo można w każdej chwili. Poza tym zawsze coś bardzo miło pachnie – a to z garnuszka, a to z patelni, a to z piecyka.
zdjęcie
Uwielbiamy oglądać razem filmy, mamy ich dużo i to same pokrewne dusze. Do oglądania potrzebujemy popcornu, jakiegoś ciasta, a w zasadzie najlepiej zrobić całą kolację.
Spać niestety chodzimy późno, za późno. Tyle jest rzeczy do przeczytania, przegadania – noc jest do tego stworzona. A prawdę mówiąc brakuje nam dyscypliny, i już.
Myślę, że jak na pierwszy raz wystarczy. Co będzie dalej, zobaczymy. W każdym razie CDN.